Turnus w Brennej

Opublikowano: poniedziałek, 29, maj 2017 Oskar Łatoszyński

W terminie od 08 do 22 maja 2017 roku 15 niżej wymienionych mieszkańców naszego Domu uczestniczyło w turnusie rehabilitacyjnym w górskiej miejscowości Brenna:

  1. Gabriel Zbigniew
  2. Głąb Sławomir
  3. Kaca Michał
  4. Kawalec Kazimierz
  5. Mietlewski Jan
  6. Nieckarz Jacek
  7. Precz Sławomir
  8. Pujer Przemysław
  9. Sochacki Alojzy
  10. Surowiak Adrian
  11. Świątczak Ryszard
  12. Thomas Paweł
  13. Urbański Krzysztof
  14. Wicher Paweł
  15. Zarzycki Janusz

Opiekę nad mieszkańcami sprawowali:

  • kierownik działu terapeutyczno-opiekuńczego – Oskar Łatoszyński
  • starsza pielęgniarka – Olga Krutin
  • pracownik socjalny/pedagog – Agnieszka Rzepka-Czech

Głównym celem uczestnictwa w turnusie była ogólna poprawa i podtrzymanie sprawności psychofizycznej, podnoszenie kompetencji społecznych, poczucia własnej wartości i asertywności, pobudzanie aktywizacji uczestników, integracja zdrowotna i społeczna. Realizowane to było poprzez nawiązywanie i rozwijanie kontaktów społecznych, realizację i poszerzanie zainteresowań, a także przez udział w zajęciach, np. rehabilitacyjnych oraz innych przewidzianych w programie turnusu.
Brenna to zaciszna górska miejscowość położona w województwie śląskim, na Ziemi Cieszyńskiej, w dolinie rzeki Brennicy, u stóp malowniczych szczytów Beskidu Śląskiego, pomiędzy Ustroniem a Szczyrkiem.
W Brennej występują znakomite warunki do uprawiania turystyki pieszej, zachęcają do niej malownicze górskie zbocza, gęste lasy, urokliwe polany i cicho szemrzące strumienie. Znajdują się tu odpowiednie trasy dla ludzi w każdym wieku, zarówno tych lubiących spacery, jak i dalekie górskie wyprawy. Miejscowość ta oferuje również możliwość wypoczynku nad wodą, przystań kajakową, park linowy i wiele innych atrakcji.
Zamieszkaliśmy w centrum wypoczynkowo - szkoleniowym Regor położonym niedaleko centrum miejscowości, niemal nad samą rzeką Brennicą.
Do naszej dyspozycji były przygotowane pokoje 2- i 3- osobowe. Wszystkie pokoje urządzone są w nowoczesnym stylu, wyposażone w łazienki, TV oraz darmowy bezprzewodowy dostęp do internetu. Większość pokoi posiadała balkon z pięknym widokiem na góry.
Ośrodek, w którym mieszkaliśmy był bardzo dobrze wyposażony. Dysponował własnym basenem krytym, bogatą bazą rehabilitacyjno-zabiegową, boiskiem do gier zespołowych i zabaw, kortami tenisowymi ziemnymi, sauną suchą i parową, solarium, siłownią, grotą solną oraz dużą świetlicą/salą konferencyjną, z której często korzystaliśmy w ramach zajęć dodatkowych z animatorami kultury.
Każdy dzień rozpoczynaliśmy pobudką o godz. 7.30 a kończyliśmy caprztykiem o godz. 22.00
Plan dnia wyglądał następująco:
07.30 –                    pobudka
07.30 – 08.15           toaleta poranna
08.15 – 08.45           gimnastyka
09.00 – 09.45           śniadanie
09.45 – 10.15           porządkowanie pokoi
10.15 – 14.00           wyjście w góry lub spacer do miasta
14.00 – 14.45           obiad
15.00 – 16.00           grota solna
16.00 – 16.30           podwieczorek
17.00 – 18.00           zajęcia sportowo-rekreacyjne (piłka nożna, bilard, tenis stołowy, bule, warcaby)
18.00 – 18.30           kolacja
18.30 – 20.00           zajęcia z animatorami kultury (familiada, karaoke, nauka tańca, seans filmowy) lub warsztaty terapeutyczne (tworzenia kartek okolicznościowych, muzykoterapia)
20.00 – 21.00           basen
21.00 – 22.00           toaleta wieczorna
22.00 -                     capstrzyk
Plan dnia ulegał zmianie, kiedy wychodziliśmy na dłuższą wędrówkę w góry lub wyjeżdżaliśmy autokarem na wycieczkę.
W trakcie turnusu uczestniczyliśmy w dwóch zorganizowanych wycieczkach autokarowych (prawie całodziennych) do Wisły oraz Cieszyna.
W trakcie górskich wędrówek byliśmy na szlaku wspomnień pod „Krzyżem Zakochanych”, w „Chacie Wuja Toma” w Szczyrku na Przełęczy Karkoszczonka, (736 m n.p.m.), w schronisku na Kotarzu (974 m. n.p.m.) oraz w schronisku na Błatniej (917 m. n.p.m.).
Ponadto mieszkańcy pokonywali niełatwe trasy w parku linowym „Orla Perć”, zostali wtajemniczeni w tajniki wypieku chleba i życia na wsi będąc w „Chlebowej Chacie”, poznali życie latających saków w „Obserwatorium nietoperzy”, zaznali przyjemności przejażdżki bryczkami konnymi oraz jedzenia kiełbasek z ogniska.
Co niedziele nasi mieszkańcy mieli możliwość uczestniczenia w Mszy Świętej.
Nasz wyjazd przyniósł wiele korzyści mieszkańcom, którzy potrzebowali rehabilitacji, odpoczynku i relaksu. Uczestnicy turnusu wyjazd ten nazwali „wczasami rehabilitacyjnymi” gdyż wiele czynników wskazywało na to, że można go nazwać w ten sposób. Mimo wielu aktywności ruchowych można było odpocząć dbając o własne zdrowie. Turnusy rehabilitacyjne to znakomity pomysł na spędzenia czasu wolnego a na ich atrakcyjność niewątpliwie wpływa ich lokalizacja.
Turnus rehabilitacyjny przebiegł w miłej i przyjaznej atmosferze zrozumienia i wzajemnej akceptacji, które sprzyjały realizacji zamierzonych celów.